Kiedy Jennie to usłyszała, jej serce zamarło. Spojrzała na Edwina z wściekłością.
„Edwin, aż tak mnie nienawidzisz?”
Edwin zacisnął usta i nie odpowiedział.
Jennie była doprawdy... trudna do polubienia.
Gdyby to był jakikolwiek inny mężczyzna, prawdopodobnie z radością by jej usługiwał. Jak jednak tak bogaty, potężny i przystojny mężczyzna jak Edwin miałby zostać jej podnóżkiem?
„Jennie, przestań.






