Punkt widzenia Harrisona
Budzę się, czując na sobie ciężar leżącego Caleba i otwierając oczy, uśmiecham się pod nosem. Spojrzałem w dół; jego potargane, brązowe włosy łaskotały mnie po twarzy, więc objąłem go mocniej i złożyłem pocałunek na czubku jego głowy.
Gładzę go dłońmi po plecach, leżąc i rozglądając się po pokoju.
Leżąc tak, zaczynam wspominać wszystko, co wydarzyło się wczoraj i ubiegł
![Ocalony przez Alfę: Blizny Noaha [MM]-placeholder](/images/default.webp)
![Ocalony przez Alfę: Blizny Noaha [MM]](https://cos.storiesnook.com/2026/03/27/2f8b2936c0ba4205abe3cbe5f4a6913c.jpg?imageMogr2/crop/190x328/gravity/centerd)




