Nie spodziewała się, że Sarah jej szuka, a już na pewno nie tego, że znajdzie ją razem z dziećmi.
„Co powinnam zrobić?” – pomyślała Cheyenne.
Sarah podeszła do niej z pogardą w oczach. „Spokojnie. Nie porwę cię po raz kolejny. Ucinamy sobie tylko małą pogawędkę… czyje to dzieci?”.
Oczy Cheyenne biegały na boki, gdy zastanawiała się, co odpowiedzieć. Anne wyraźnie jej zabroniła wspominać komukolwie






