Anne kucnęła i pogłaskała ich po głowach, nie będąc pewna, jak mogłaby wytłumaczyć to, co się wydarzyło, ponieważ chciała, aby jej dzieci żyły wolne od zmartwień.
– Nie idziemy się bawić. Przyszłam tylko was odwiedzić. Mam dziś wieczorem pracę, a babcia też nie może przyjść…
Trojaczki wydęły usta z rezygnacją.
Przytłoczona poczuciem winy, Anne dodała:
– Kiedy już wszystko załatwię, zabiorę was gdz






