Na jej twarzy wciąż widniały ślady po łzach, a gdy spojrzała na Anthony'ego, zdała sobie sprawę, że człowiek potrafi nabrać odwagi nie tylko pod wpływem alkoholu, ale również w obliczu żałoby.
– Czego chcesz?
– Zjedz ze mną kolację.
– Mogłeś pójść do jakiejkolwiek innej kobiety. Jestem pewna, że Michelle byłaby zachwycona. Dlaczego ja? Dlaczego dzisiaj? Czy naprawdę aż tak mnie nienawidzisz?
– Jes






