– To rzadki widok, widzieć panią Newman tak pozbawioną pewności siebie – wargi Lucasa wykrzywiły się w uśmiechu.
– Jak to może być to samo? Poza tym, nazwała cię „dyrektorem”. Czy to znaczy, że nie jesteście jeszcze razem? Jak wygląda sytuacja…
Lilian rzekła z przeproszeniem w głosie do słuchawki: – Przykro mi, panno Vallois. Mam w tej chwili coś do załatwienia i być może będziemy musiały przenieś






