Relacja Anthony'ego z nią wcale nie była taka prosta. Wątpiła, czy w ogóle kwalifikowała się na jego kochankę.
Teraz nie miała ani pieniędzy, ani nikogo bliskiego.
"Byłam też zachłanna. Osoba zarządzająca barem powiedziała mi, że w loży pana Marwooda będzie dużo napiwków, więc poszłam. Gdybym tego nie zrobiła, nie przysporzyłabym ci tylu kłopotów" – wyznała Lucia.
"Nie". Anne chciała zmienić temat






