W końcu ją puścił, a Anne dyszała bezmyślnie, czując się tak, jakby z jej płuc wyciśnięto całe powietrze.
„Ten facet to nienasycona bestia!” pomyślała, po czym zapytała: – Czy mogę... mogę już wstać?
– Nie ma pośpiechu. – Wpatrywał się w nią jak głodne zwierzę.
– Próbujesz mnie zabić? – Nie mogąc znieść tego dłużej, zapytała ze złością, przerażona bezgranicznym pożądaniem Anthony'ego.
Anthony mocn






