Anne wydała z siebie bezsilny okrzyk bólu.
Anthony był tak wściekły, że jego twarz zaczerwieniła się z gniewu; jego czarne oczy przypominały oczy diabła, gdy opuszkami palców ocierał pot z czoła Anne. "Jak się teraz czujesz?"
"Idź do diabła..." – Anne resztkami sił wycedziła te słowa przez zaciśnięte zęby.
Anthony uszczypnął jej ładny podbródek i uśmiechnął się złowieszczo. "Powinnaś uważać się za






