Bez względu na to, jak bardzo krzyczała, nikt nie odpowiadał.
Wyglądało na to, że Anthony już wyszedł.
Anne szarpała kajdanki, ale ostatecznie tylko otarła sobie skórę na nadgarstkach.
Nie odzyskała sił, a całe jej ciało wciąż przeszywał ból nie do zniesienia. Po chwili szamotaniny usiadła na brzegu łóżka i opadła z sił.
Łzy spłynęły po jej twarzy.
Dlaczego, u licha, musiała znosić coś takiego?
My






