„Ach!” – Anne wcisnęła się w róg łóżka. – „Anthony, traktujesz mnie w ten sposób. Czy już coś do mnie czujesz?”
Anthony wszedł na łóżko i znalazł się zaledwie kilka centymetrów od Anne. Zamarł w osłupieniu. Jego twarz stawała się coraz bardziej upiorna. – „Co powiedziałaś?”
„Czy ty… jesteś we mnie zakochany?” – Anne wyciągnęła rękę i pogłaskała go, czując skrajne zdenerwowanie.
„Szukasz śmierci?”






