Bardzo dobrze wiedział, jakie to "sprawy na mieście" załatwiał Lucas.
Nie było to nic innego jak poszukiwania Anne.
Anthony nie skomentował tego, lecz natychmiast się rozłączył.
Gdy jego wzrok padł na przetrząśnięte dokumenty, stanowczo nie zgodził się z uwagami Lucasa.
Posłuszne? Czyżby źle zrozumiał znaczenie tego słowa?
Z powodu obecności dzieci Anthony nigdzie już nie pojechał.
Obiad dla Anne






