Bolało tak bardzo, że na czole Anne zaczęły perlić się krople potu.
Wkrótce poczuła na plecach chłód. Po uderzeniu zimna ból pleców zelżał.
Następnie przyszła kolej na drugą ranę.
Anne przebudziła się, a Anthony już obok niej nie spał. Rany na jej plecach były delikatnie dotykane czymś, co przypominało wacik.
W powietrzu unosił się słaby zapach lekarstwa.
Nie musiała się odwracać, by wiedzieć,






