Zachowywał się podejrzanie.
Rano Nigel powiedział: "Muszę wyjechać dziś po południu w podróż służbową".
"Znowu?"
"Dopiero co przeniosłem tam swoją działalność, więc od czasu do czasu muszę tam zaglądać".
"Dokąd? Na jak długo?"
"Do Louxville, na trzy do czterech dni".
Dorothy nie wypytywała go więcej i powiedziała łagodnie: "W takim razie pomogę ci później spakować rzeczy".
"Niech to zrobią służący






