„Nie zrobi tego! Ja tu jestem!” – powiedziała Bianca.
Nigel ubrał się, zszedł na dół, przeszedł przez salon i już miał wyjść.
„Dokąd idziesz?” – zapytała z niepokojem Dorothy.
Nigel nie odpowiedział jej, ani nie zwolnił kroku. Wkrótce usłyszały dźwięk silnika samochodu.
„Jedzie do Sary? Czy on...” Dorothy już miała wybiec na zewnątrz, ale Bianca ją powstrzymała.
„Nie idź!”
„Dlaczego nie mogę? On n






