Dorothy powstrzymała gniew i powiedziała: "Dobrze, ja pierwsza wrócę, a ciebie odwiedzę za dwa dni. Proszę, dbaj o siebie. Na szczęście masz jeszcze jedną córkę, więc nie popadniesz w rozpacz."
Wyraz twarzy Nigela nie poprawił się z powodu jej słów pocieszenia. "Po prostu wyjdź."
Dorothy ruszyła w stronę drzwi i posłała Sarah jadowite spojrzenie, myśląc, że Sarah ma mnóstwo szczęścia!
Nigel podsze






