– Nie może pani wejść.
– Zamierzam dzisiaj tam wejść. Zatem mnie zabijcie!
Ochroniarze sumiennie stali przed drzwiami i odmówili jej wstępu.
– Nie słyszycie, co mówię? Głusi jesteście? Uwierzcie mi, że zadzwonię na policję! – Sarah groziła im, ale oni pozostawali w bezruchu. Wiedziała, że ta sztuczka nie zadziała, więc zebrała w sobie wszystkie siły i ruszyła naprzód. – Wpuście mnie! Pozwólcie mi






