Perspektywa RONANA
Życie wpadło w pewien rytm. Pracowałem, wracałem do Sam, i zazwyczaj razem gotowaliśmy. Jednak z jakiegoś powodu unikała mnie, odkąd wróciła z zakupów sukienki z moją siostrą, czyli już prawie tydzień. Przez pierwsze kilka dni mówiła, że zjadła resztki w barze i nie miała miejsca na kolację. Potem wymyślała wymówki o zmęczeniu. Moje podejrzenia potwierdziły się w weekend, kiedy,






