“O, Ron, stary! Tęskniłem za tobą!” Anthony klepie mnie kilka razy po plecach, zanim się odsuwa. Zbyt zszokowany, by zareagować, po prostu mrugam. Dlaczego ochrona wpuściła go bez konsultacji ze mną? Nie było go na liście zatwierdzonych gości. Zanim zdążyłem o to zapytać, rzuca mi szklaną butelkę do ręki, a ja łapię ją, zanim spadnie na ziemię i się roztrzaska. “Najlepsza whisky, jaką można kupić






