Punkt widzenia RONANA
Wczesne wstawanie stało się częścią mojego harmonogramu. Sam chodziła spać wcześnie, a ja zwykle jeszcze trochę relaksowałem się sam, aż sen i mnie dopadł. To szalone, bo zanim tu zamieszkała, siedziałem do późna grając w FIFĘ, czasem całą noc. A odkąd tu jest, widok kogoś tak zdyscyplinowanego, jeśli chodzi o plan dnia, odruchowo przeniósł i mnie do takiego samego.
Rano ćwic






