[MIA]
Zanim otworzę oczy, obejmują mnie delikatniejsze dłonie niż te Aleksa. Chyba nie mam w sobie instynktu samozachowawczego wobec obcych, bo wtulam się mocniej w poduszkę, próbując schować głowę jeszcze głębiej.
Nie chciałam się budzić.
I tak nie miałam nic lepszego do roboty, niż siedzieć zamknięta w pokoju i czytać książkę na okrągło.
"Mia! Wstawaj!" znajomy głos chichocze mi do ucha i całuje






