"Jeden pokój? Mamy dzielić pokój?" Staram się mówić szeptem, choć jesteśmy w pokoju hotelowym w Madrycie, ale dopiero co weszliśmy, a na zewnątrz wciąż są ludzie, a ściany są cienkie.
Bardzo cienkie.
Ronan spogląda na mnie wymownie. "Spodziewałaś się, że umieszczą mnie i moją narzeczoną w dwóch różnych pokojach, jakbyśmy byli uczniami czwartej klasy na nocowaniu?"
"Nie." Odwzajemniam jego spojrzen






