Dźwięk silnika samolotu wypełnia powietrze wokół nas, a komunikat pilota sprowadza mnie na ziemię po starcie. Minął tydzień. Tydzień od mojej choroby, od tego, jak beztrosko pocałowałam Ronana – spontaniczna decyzja – i szybko wyzdrowiałam dzięki lekom.
Tydzień, w którym Ronan wciąż odgrywał rolę wyluzowanego, uśmiechniętego, przesadnie czarującego narzeczonego, a ja byłam niezgrabnym kłębkiem ner






