Poczułem napięcie w samochodzie, gdy tylko moje słowa zawisły w powietrzu, i przez sekundę tego pożałowałem. Aż Sam pociągnęła nosem i odezwała się. „On nie był złym człowiekiem,” powiedziała, wpatrując się intensywnie w drogę. „Na początku naszej znajomości był idealny. Był idealnym dżentelmenem. Przynosił mi kwiaty, planował randki i… i troszczył się o mnie.”
„Co się zmieniło?”
„J- ja nie wiem.






