POV LUCA
Fala niedowierzania uderza we mnie, gdy chłodne powietrze miasta owiewa mnie po wyjściu z lotniska. Niebo miało ten sam odcień błękitu, jaki pamiętałem, miasto tętniło życiem w ten sam sposób. Ludzie byli tak samo aroganccy i obojętni, jak zawsze, ale to wywołało we mnie poczucie ciepła.
Czułem się, jakbym wrócił do domu.
Serce mi ciążyło, gdy szedłem ulicami w pobliżu mieszkania Aurory,






