Byłem wściekły.
Wcześniej też bywałem zły, wiele razy, ale nic nie mogło się równać z tą furią, w której tonąłem teraz.
Widziałem tylko czerwień. Dymiącą, intensywną, brutalną czerwień.
– Włamał się do mojego domu – warknąłem do Doma, stojąc przed drzwiami mojego apartamentu. – Jak, do cholery, włamał się do mojego domu? Przekupił ochronę?
– Sprawdziłem nagrania z monitoringu. Udawał konserwatora,






