Ogarnia mnie silne uczucie duszenia. Kiedy zaprzeczałam temu, co zrobił mężczyzna przede mną, mogłam stać obok niego z jedynie lekkim dyskomfortem. Rozmawiać z nim z jedynie niepokojącym uczuciem. Ale przyznanie tego na głos przed sobą, przed Ronanem, na terapii, zmieniło wszystko. Jedyną rzeczą, poza paniką, którą czułam, były mdłości i pragnienie, by cały czas patrzeć na drzwi wyjściowe, mimo że






