[ALEX]
Dom Whitlocków.
Przeczytałem nazwę wyrytą na zewnątrz chyba ze sto razy, zanim wziąłem głęboki oddech i zadzwoniłem. Podróż do domu boleśnie przypomniała mi, dlaczego nie robię tego zbyt często. To wymagało mnóstwa zachodu. Na początek, potrzebowałem dwóch samolotów. Ten, którym zwykle podróżowałem – ten z większą ochroną na wypadek ataku powietrznego – był pełen moich ochroniarzy, a w samo






