[ALEX]
– Zrobiłam jakieś sto babeczek i ogromny tort czekoladowy – oznajmia Mia, kiedy jemy kolację tego wieczoru, tylko we dwoje. Oczywiście po tym, jak się sobą nasyciliśmy. Chciałem się z nią pieprzyć, bo byłem nienasycony, jeśli o nią chodziło, ale kobieta przede mną była głodna.
– Planujesz ucieczkę, wprowadzając moich strażników w śpiączkę cukrową? – zażartowałem, będąc w wyjątkowo dobrym na






