Kaelin
– Cóż, matko, wiem, dlaczego Wredna Beatrice skontaktowała się z tobą w sprawie Sloane Hartwell – mówię, wchodząc do jej pokoju.
Znów pachnie Betą. Nie potrafię zdecydować, czy podoba jej się ten układ, czy czuje presję, by się z nim pieprzyć, aby pozostać w watasze. Skoro nic mi o tym nie wspomniała, nie pytam. Czekałem cierpliwie, aż stary człowiek umrze, bym mógł wkroczyć i przejąć jego






