Sloane
Bycie sam na sam z Benedictem to jedno. Wejście do domu jego watahy pod rękę z nim, w noc jego ceremonii Alfy, to coś zupełnie innego.
„On chce nas tutaj, Sloane. Pokaż im” – mówi Aisling, napierając do przodu i dodając mi siły, gdy cały dom watahy milknie w chwili naszego wejścia.
– Dzień dobry wszystkim. Jestem pewien, że wszyscy mnie znacie, ale ta wspaniała kobieta obok mnie to moja dzi






