Sloane
Zrywam się w łóżku.
„Aisling, co się dzieje?” – pytam, wiedząc, że tylko Aisling mogłaby wyrwać mnie ze snu tak szybko.
„Ktoś był w naszym pokoju”.
„Kto?”
„Nie wiem. Pachną... znajomo, ale nieznajomo”.
Nie mam pojęcia, co to znaczy. Rozglądam się po pokoju, używając wyostrzonych zmysłów Aisling, by nasłuchiwać jakiegokolwiek dźwięku lub dostrzec jakikolwiek ruch.
Drzwi do mojej sypialni są






