To było niemal niemożliwe.
Emelie pracowała jako sekretarka Williama przez trzy lata i dobrze wiedziała, że poniedziałek był dla niego najgorętszym okresem w tygodniu.
Co więcej, on od zawsze niechętnie wracał do rezydencji Middletonów. Emelie nie potrafiła więc zrozumieć, dlaczego nagle się tu pojawił.
Od razu zmarszczyła brwi. Po dwóch miesiącach niewidzenia go, wydawało się, że nic się w nim ni






