Emelie nie próbowała rozładować napięcia tak jak wcześniej. Zamiast tego wolała pozostać niewidzialna, niczym zwykły gość, gdy rodzina gospodarza toczy spór. Po prostu siedziała w ciszy.
Vanessa szybko wstała i zatrzymała Williama. – Dlaczego znów się kłócicie, Williamie? Nawet nie skończyłeś jeść.
– Zjedz jeszcze trochę, zanim wyjdziesz. W przeciwnym razie, gdy będziesz później zajęty, nie znajdz






