Tego dnia Emelie postanowiła przezwyciężyć swój strach. Zacisnęła zęby i przygotowała się do wejścia na konia.
W tym momencie koń nieznacznie się poruszył, a ona natychmiast cofnęła się o krok.
Samuel siedział już w siodle. Widząc jej przesadny strach, śmiał się tak, że aż pochylił się na szyję konia.
– Nigdy bym nie pomyślał, że będziesz się czegoś bać, Emelie.
Emelie poczuła się bezradna. – Czy






