Ronan przypadkiem nadepnął na wystający kamień i potknął się, lecąc twarzą do przodu. William jednak w porę chwycił go za ramię, powstrzymując przed upadkiem.
Ronan instynktownie uniósł głowę i spojrzał na dżentelmena ubranego w garnitur. Przez chwilę był oszołomiony, po czym poczuł zakłopotanie i szybko rzekł: „Dziękuję”.
William odpowiedział łagodnie: „Proszę bardzo”.
Ronan uśmiechnął się i posz






