Emelie natychmiast wyswobodziła się z objęć Williama. Spojrzała w dół schodów i zapytała szeptem: – Jest środek dnia. Jak się tu dostałeś?
William spuścił nieco wzrok i zapytał: – Próbujesz przez to powiedzieć, że powinienem był przyjść w nocy?
Emelie nie zamierzała karmić jego humoru i weszła mu w słowo. – Zarezerwowałam bilet na szybki pociąg powrotny do Weston na dzisiejszy wieczór. Pakuję się,






