Emelie na moment zaniemówiła, po czym powiedziała cicho: – To wszystko to już przeszłość. Nie chodzi o to, że cię nie lubię. Po prostu dorosłe córki często nie są tak blisko ze swoimi ojcami. To bardzo powszechne.
Zdawało się, że Ronan nie usłyszał jej słów, bo mruczał dalej: – Ale nie martw się, już cię nie skrzywdzę. Znów tu są, ale przysięgam, że tym razem cię obronię. Nawet jeśli miałoby to mn






