Wpatrywali się w siebie przez kilka sekund, zanim William zamknął znużone oczy. Powiedział szeptem: – Zaopiekuj się mną, aniołku. Jeśli umrę, nie pozostanie przy życiu nikt, kto cię kocha.
Wystarczyło jedno zdanie, by ugasić płonący gniew Emelie.
Po raz pierwszy powiedział jej wyraźnie, że ją kocha.
Ten mężczyzna był tak dobry w wynajdywaniu jej słabości.
Odkąd była mała, niewielu mówiło jej choć






