Zimą Capebatt City zawsze było suche i opustoszałe. Dzisiaj, przy braku słońca, wszystko spowijała surrealistyczna mgła.
Emelie spoglądała w dal, gdzie wznosiły się rzędy nagrobków, czując dojmujące poczucie samotności.
– Skoro tak pani twierdzi. Wyraziłam się jasno i zakładam, że pani rozumie, pani Middleton – powiedziała Emelie, a jej chłodny głos zawisł w powietrzu.
Vanessa lekko zmarszczyła br






