Twarz Beathana przybrała całkowicie chłodny, wyrachowany wyraz.
Sięgnął spokojnie po nawilżaną chusteczkę, by powoli wytrzeć palce. Następnie wygłosił dość zawoalowane, acz wymowne oświadczenie.
„Ashley, przecież wiesz doskonale, że zawsze wygrywam swoje sprawy i skutecznie doprowadzam do skazania moich przeciwników. Zawsze osiągam w życiu absolutnie wszystko, co sobie zaplanuję, i z pewnością z






