Łopaty helikoptera wirowały, a potężne podmuchy wiatru spłaszczały trawę wokół nich, szarpiąc garniturem Wesleya.
Wesley odrzucił na bok parasol.
Spojrzał na Emelie. „Eme, lecisz ze mną czy nie?”
W ciągu kilku sekund przez umysł Emelie przemknęły tysiące myśli.
Powinna odejść? Powinna zostać?
Komu mogła zaufać? Williamowi czy Wesleyowi?
Na kogo powinna postawić?
Czy zostanie pozwoliłoby jej kontyn






