Do tego czasu Emelie zdążyła już wrócić do posiadłości.
W gabinecie poleciła Jodie: "Sporządź listę akcjonariuszy SAM. To, że Jaime jest tak stanowczy w swoim stanowisku, nie oznacza, że inni również tacy są."
Jodie zaczynała pojmować "modus operandi" Emelie.
"Zamierzasz wykupić akcje od mniejszych udziałowców. Jeśli uda nam się zdobyć 18%, staniemy się największym akcjonariuszem SAM" – powiedział






