Tego dnia Emelie zabrała ze sobą tylko szofera. Stała swobodnie obok samochodu, czekając, aż William wysiądzie, i przywitała go z uśmiechem. „Panie Middleton.”
William jak zwykle ubrany był w ciemne kolory. Miał na sobie czarny sweter i długi płaszcz. Jego wyraz twarzy był surowy i poważny, ale kiedy ich oczy się spotkały, jego postawa nieznacznie złagodniała.
„Przyjechałaś odwiedzić pannę Thornto






