Charles zatrzymał się, ale nie odpowiadając na jej pytanie, zatrzasnął za sobą drzwi i wyszedł.
Szybkim krokiem opuścił Klub Westward, zatrzymując się dopiero przy wejściu.
Wzburzony, wyciągnął z kieszeni cukierek, odwinął go z papierka i wrzucił do ust.
Była to twarda landrynka, jednak Charles i tak ją rozgryzł. Ostre krawędzie pokruszonego cukierka lekko zakłuły go w podniebienie.
Pozwalając, by






