Emelie przez chwilę była oszołomiona dotykiem miękkich, chłodnych ust Wesleya.
Choć byli zaręczeni, rzadko zdobywał się na tak czułe gesty. Mimo to nie cofnęła ręki.
Wesley westchnął i powiedział łagodnie: "Jeśli chcesz go kupić, to go po prostu kup".
Nawet słysząc te słowa, Emelie nie była zadowolona.
"Sprzeciwiasz mi się bez podania powodu, a potem zgadzasz się, też nie mówiąc mi dlaczego". Wyrw






