Emelie siedziała dumnie na swoim koniu, a na jej twarzy gościł łagodny uśmiech.
"Właśnie założyłam się z panem Davisem" – ogłosiła. "Założyliśmy się o to, ile pieniędzy uda nam się zebrać do końca dnia. Ktoś ma ochotę dołączyć i uczynić zabawę jeszcze ciekawszą?"
Samuel odpowiedział z uśmiechem: "Skoro już tu jesteśmy, to dlaczego by się nie zabawić? Pani Pierce, jakie są zasady? Jesteśmy gotowi."






