Emelie ściągnęła wodze, odciągając konia od koryta z paszą, i odwróciła się twarzą do Jodie. "Moje metody mogą nie być szlachetne, ale nigdy nie uciekłabym się do tak nikczemnych taktyk."
Jodie nie rozumiała. Nie hołdowała zasadzie, że »ostrożność jest matką mądrości«. Dlatego uważała, że drogi na skróty są po prostu narzędziami do realizacji zadań.
Majstrowanie przy koniu Williama, żeby go zabić,






