Emelie opuściła wzrok na Williama.
Przed chwilą przetoczył się po trawie, więc bił od niego słaby zapach świeżej zieleni. Przypomniało jej to, jaki był, kiedy byli młodsi.
Emelie zachodziła w głowę, jak mogła o nim zapomnieć.
Czy dlatego, że w to, co wtedy zrobili, zaangażowanych było tak wielu kolegów i koleżanek z klasy, a on był po prostu jednym z nich, przez co nie wyróżniał się w jej pamięci?






