– Niczego mi nie brakuje! Mam w domu torebki – powiedziała Shelly.
– Wiem, że masz wszystko – odparł chłodno Hayden. – Ale nie chcę, żeby ludzie pomylili cię z nianią naszej córki, kiedy następnym razem z nią wyjdziesz.
– Nawet jeśli mnie pomylą, nic mi to nie przeszkadza. – Shelly szła za nim, ściskając swoją torebkę. – Życie jest już wystarczająco trudne, a jeśli jeszcze będziemy się przejmować






